Przejdź do głównej zawartości

Placek ziemniaczany z gulaszem

Nie nazwałam tego dania "placek po zbójnicku", żeby nikt mi nie zarzucił, że "po zbójnicku" to znaczy, że gulasz jest "w" placku, a u mnie jest obok. Często na takie danie mówi się też "placek po węgiersku", dlatego, że sam gulasz po prostu wywodzi się z Węgier.
Gulasz można robić na bardzo wiele sposobów i o ile nie zabraknie nam fantazji, każdego dnia roku możemy podać go inaczej. Z jałowcem, z kminkiem, z papryką, z grzybami...
Do placków ziemniaczanych, moim zdaniem, świetnie pasuje gulasz z marchewką i pieczarkami. Obok mięsa z gulaszu i ziemniaka z placka mamy od razu na talerzu trochę warzyw, bez dodatkowego gotowania :)

Dla 4 - 6 osób potrzebujemy następujące składniki.
Placki:
70 dkg ziemniaków
1 cebula
mąka
jajko
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
olej do smażenia

Gulasz:
ok 1kg łopatki wieprzowej lub biodrówki
2-3 marchewki
200 g małych pieczarek
1 cebula
2 ząbki czosnku
garść suszonych grzybów
sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
olej lub masło klarowane
mąka

Gulasz:
Mięso kroimy w kostkę, solimy i smażymy na maśle klarowanym, a kiedy trochę zbrązowieje dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Gdy cebula zbrązowieje, przekładamy gulasz do większego (wyższego) garnka (chyba, że nasza patelnia jest wysoka) i zalewamy ok 300 ml wrzącej wody, dodajemy liść laurowy, 2 ziarnka ziela angielskiego, pokrojony w plasterki czosnek i suszone grzyby. Tak gotujemy/dusimy ok 40 minut. Po tym czasie wrzucamy do garnka obrane i pokrojone w plasterki marchewki oraz opłukane pieczarki (najlepiej w całości) - gotujemy jeszcze ok 20 minut. Na koniec dodajemy ok 2 łyżki mąki rozmieszanej w wodzie żeby zagęścić sos.

Placki:
Najszybciej i najłatwiej obrane ziemniaki zmiksować używając blendera. Można oczywiście zetrzeć na tarce lub użyć maszynki do mielenia mięsa (wkładka do tarcia warzyw). Starte ziemniaki zostawiamy za chwilę, żeby oddzieliła się woda, którą następnie odlewamy. Dodajemy cebulę, również startą, jajko i trochę mąki. Masę ziemniaczaną przyprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową a następnie dokładnie mieszamy.
Placki smażymy na rozgrzanym oleju i podajemy zaraz po usmażeniu.


Koszt dla 4-6 osób: ok 25 złotych
Czas przygotowania: 1h 20 minut (z czego 40 minut czekamy na gulasz)
Stopień trudności: Średnie

Komentarze

  1. Wygląda super :)

    Zapraszam do mnie!
    Dopiero rozpoczynam swoją przygodę z blogowaniem, ale może kiedyś znajdziesz u mnie coś ciekawego :)

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jajka faszerowane wiosennie, czyli jak smacznie rozpocząć Wielkanoc

Kolejna odsłona klasycznego przepisu z mojego domu rodzinnego na jajka faszerowane. Tym razem wersja dla leniwych, bo nie będzie trzeba nic kroić ani siekać - wszystko załatwi za nas blender :) Potrzebujecie: 6 jajek ugotowanych na twardo pół cebulki dymki + szczypiorek z dwóch dymek 6 rzodkiewek 2 łyżki masła sól, pieprz, bułka tarta masło do smażenia (1 łyżka) Do dekoracji możecie wykorzystać: posiekany szczypiorek i natkę pietruszki rzodkiewkę, ogórka, pomidora i awokado w plasterkach Sposób przygotowania: Jajka obieramy ze skorupek, przecinamy na pół i wyjmujemy żółtka z odrobiną białka. Szczypiorek i rzodkiewki możemy posiekać, ale i tak zmiksujemy je blenderem.  Żółtka wraz ze szczypiorkiem, rzodkiewką, cebulką i masłem miksujemy blenderem na gładką masę, przyprawiamy solą i pieprzem, Tak przygotowane nadzienie wkładamy do wydrążonych białek, obsypujemy z góry bułką tartą (oczywiście możemy wysypać bułkę na talerzyk i obtoczyć spód jajka dociskając

Filet americain, czyli holenderski tatar

Jeśli lubicie tatar wołowy, to filet americain powinien Wam również smakować. Co to w ogóle jest i jak to się je? W Holandii można zamówić ten smakołyk jako przystawkę/danie główne lub zjeść z nim kanapkę na lunch. Niestety nawet nie umiem przetłumaczyć nazwy, ale podobno wywodzi się od "amerykańskiego" sosu dodawanego do mięsa. Dodajemy Worcestershire i ketchup... Nie wiem, na ile Worcestershire jest amerykańskim sosem (pochodzi przecież z Anglii), ale na pewno holenderskim nie jest. A może jednak chodzi o ketchup? Słyszałam też wersję, że "americain" dlatego, że mięso jest mielone jak w hamburgerze. Sama nie wiem, w którą wierzyć. Ale czy to ważne? Ważne, jak smakuje. Składniki dla 2 - 3 osób: 300g świeżej polędwicy wołowej 1 niewielka cebula (czerwona, lub szalotka) 2 łyżeczki slodkiej papryki suszonej 1 łyżeczka papryki chilli suszonej 2 łyżeczki sosu Worcestershire 1-2 łyżeczki ketchupu 1-2 łyżki majonezu 1 łyżka ostrej musztardy sól, pieprz Robi

Stek z rostbefu wołowego, a właściwie tajemnica marynaty

 Trochę nietypowo jak na kobietę, ale uwielbiam wołowinę. Zanim nauczyłam się jednak przyrządzać sama steki z tego mięsa zmarnowałam kilka naprawdę fajnych porcji polędwicy, rostbefu czy antrykotu. Oczywiście polędwica wołowa jest najlepsza, ale i najdroższa. Dziś proponuję wersję oszczędniejszą, właśnie z rostbefem. Aby przygotować 2 steki wołowe bedzięcie potrzebować: 2 kawałki rostbefu wołowego (można kupić gotowe już pokrojone steki), ale patrzcie raczej na takie ważące nie więcej niż 200 g, grubsze steki z rostbefu mogą się nie udać za pierwszym razem.  Marynata: 150 ml czerwonego wytrawnego wina 3 łyżki octu balsamicznego 3 ząbki czosnku łyżeczkka suszonego tymianku łyżeczkka suszonego rozmarynu 2-3 łyżki oliwy Składniki mieszamy w naczyniu (czosnek najlepiej przecisnąć przez praskę, ewentualnie drobno posiekać). Mięso zanurzamy w w marynacie na minimum dobę. Ja steki smażę na maśle klarowanym wcześniej posypuję solą morską (grube kryształki) jed